Ludzka zawiść (klik)
Ludzie są podli...więc ja wyznaję taką zasadę: "Nie dysiutuj z idiotą! Najpierw ściągają cię do swojego poziomy, potem pokonują doświadczeniem"
***********************************************

Maj 2012
Wiola i jej dupne (bo inaczej tego nazwać nie można) wykonanie...
Dostałam kiedyś od niej w jednej z prywatnych wymianek broszkę dla mojej znajomej.
Broszkę szyłam od podstaw wykorztystując aby kamień. Dostałam ją od razu z przeznaczeniem dla znajomej, nie miałam dużego kamienia w domu, aby sobie zrobić więc poprosiłam własnie dlatego i nią. Ręce mi opadły jak ją zobaczyłam, wstydziłam się dać znajomej takie wykonanie. Wszystko sprółam, wyrzuciłam sznurki i filc i szyłam od nowa z własnych sznurków, wykorzystałam aby kamień i koraliki. Moja brązowo zielona z brązowym tyłem, oryginał cały zielony. Filc z tyłu był łączony z kilku kawałków czarną nitką na okrętkę, sznurki poplamione jakąś rdzą chyba... Ona mnie zwyzywała od plagiatorek, a ja pokazałam światu jak wyglądała jej broszka.... Czy jeśli dostali byście tak wykonaną broszkę z przeznaczeniem od razu dla znajomej nie siebie to byście wysłali? Zapewniam że nie!
 
A to moja broszka szyta od nowa

Kolczyki też szyłam od nowa. Są te same koraliki, ale dodałam jeszcze zielone i żółte. Moje wyglądają tak jak na zdjęciu pierwszym, podklejone brązowym filcem. Natomiast drugie zdjęcia przedstawiają dlaczego musiałam je szyć. Ja osobiście wstydziła bym się takiego wykonania, aby komuś je dać. Szycie jasnego sznurka czarną nitką, na okrętkę, czy jak popadnie, aby tylko uszyć to nie to. Zarówno przód jak i tył trzeba wykonać tak samo, a nie jedno na picuś glancuś, a drugie na odpierdziel.


I te nieszczęsne korale...Wykonane przez panią W na odpierdziel...


Koleżanka wioli w tym samym czasie również zaczęła mnie wyzywać od złodziejek i oszustek. Do tego Majalena oskarżyła mnie o kradzież jej korali !
1 - Korale dostałam do niej w ramach zabawy podaj dalej
2 - Pytałam o radę co do tworzenia korali, ale nim uzyskałam od niej żadnej konkretnej odpowiedzi zarówno korale jak i kurs był już u mnie na stronie kiedy łaskawie odpowiedziała na mail
Gdzie kupujesz kulki - Niepowiem żeby nie robić reklamy, ja mam wszędzie duże rabaty, ty sobie poszukaj
Jakiej szerokości tniesz materiał - Sama musisz do tego dojść żeby nie był za wąski ani za szeroki
Jedyne co od niej dostałam to linka do podkładek
3 - Moje korale zrobiłam sama. Sposób cięcia i łączenia materiały to najzwyklejsza w świecie lamówka! Każdy kto ma styczność cokolwiez z szyciem wie że lamówka jest idealna na wszelkie krzywizy, wtedy mamy pewność, że nie będzie się nam marszczyło!

**********************************************************
Kilka komentarzy obcych ludzi:

Drogie koleżanki nie dajmy się jednak zwariować.Trudno dziś wymyśleć coś czego jeszcze nie było. Podam Wam mały przykład. Ktoś zamieszcza na swoim blogu zdjęcie, w moim przypadku powiedzmy, zabawki szydełkowej. Nie mając wzoru, schematu robię ze zdjęcia podobną zabawkę trochę większą lub mniejszą, w innym kolorze, w innym np. ubranku. W sieci znajduję jeszcze 10 podobnych zabawek. Kto jest jego autorem kogo należy podać jako źródło? Trudno jest się uchronić przed kopiowaniem prac ale jeszcze trudniej wymyśleć coś czego jeszcze nie było.

odpowiadając na twoje pytanie....hmmm ja na pewno bym się wstydziła wysłać komuś coś tak wykonane!!!

wiesz co ,to jest nie w porządku jeśli miała do Ciebie jakieś ale to powinna bezpośrednio na prywa napisać, a nie obrażać wszem i wobec. Niestety ja też miałam bardzo nieprzyjemne zajście z majaleną i dlatego teraz unikam jej strony i jej samej. Wydaje mi się, że ma bardzo wygórowane mniemanie wobec swojej nieomylnej osoby - nie jest to osoba która mi podpasowuje usposobieniem więc nie dziwię się kłopotom z nią. Szkoda tylko że z taką łatwością opluwa innych i to mnie boli. Nie łam się i twórz dalej mądry zrozumie, a głupich ci nie potrzeba

masz, tutaj na allegro juz od kilku lat sprzedawane tego typu korale wiec nie daj sie. grożenie komus nieświadomemu sądem za to, ze niby złamało sie prawo patentowe o którym nikt nie wiedzial jest żałosne. Normalny człowiek najpierw informuje, potem publicznie wygraża. http://allegro.pl/hit-korale-folkowe-etno-ludowe-drewniane-folk-i2325308092.html

Byłam na pewnych targach na których była i pewna pani bo poznałam po zdjęciach. I wiesz co sobie kupiłam? A ja tego nie robię bo nie umiem :P KORALE tylko nie u niej!!!! Pozdrawiam

Wiesz co ci powiem moja mama ma takie korale od 30 lat. Może nie jest to najnowszy fason, ale są piękne. Na środku mają takie coś marszczone, potem supełki, podkładki a na końcu guziki. Tak dobrze czytasz guziki i są po prostu piękne. Mama zrobiła je sama. Opis wykonania znalazła w jakimś poradniku. Bo ja to ona mówi kiedyś poradnik to był poradnik i wszystko można było w nim spotkać: kuchnia, zdrowie, kwiaty, robótki dla lubiących coś robić, historie ludzi, no po prostu wszystko. Pamiętam, że jako dziecko chodziłam w sweterkach zrobionych przez mamę z takiego właśnie poradnika, w domu były różne serwetki i niektóre mam do dziś. Pozdrawiam

Zapomniałam dodać. Jeśli pewna pani opatentowałam sposób robienia korali to mówiąc jej słowami ukradła go choćby z tej gazety o której wspomniałam. Nie ona wymyśliła korale to jest fakt któremu nie będzie mogła zaprzeczyć

Bardzo przykro mi się zrobiło kiedy zobaczyła jak ośmieszyłaś Wiolę. Lubię tą dziewczynę i nie powinnaś pokazywać tych zdjęć. Choć z drugiej strony rozumiem. Jeśli dobrze rozumuję to na przykład broszkę dostałaś od niej z prywatnej wymianki z zastrzeżeniem że nie będzie dla ciebie tylko znajomej - tak? To jak bym dostała coś tak (nie wiem jak to ująć) wykonanego to bym się wkurzyła. Wysyłając to dała do zrozumienia, że nie ma szacunku dla innych. Jak można komuś coś takiego wysłać? Też bym to przerobiła, abo dała do przeróbki komuś kto potrafi jeśli sama tego bym nie umiała. W moich oczach straciła punkty przyktre.

Wiesz, czytałam wszystkie wpisy i u Majaleny i u Ciebie i zwyczajnie pozostaję z boku, dopóki mnie to nie dotyczy. Nie chcę się wtrącać i komentować, bo blogowanie ma być przyjemnością, a nie udziałem w różnych rozgrywkach, których nie brakuje nawet w tym blogowym świecie (już widziałam rozmaite dyskusje na różne tematy). Oczywiście, byłoby mi szalenie przykro, gdybym dostała zupełnie byle co, ale pewnie nie powiedziałabym o tym głośno i najwyżej w przyszłości nie brała udziału w wymiankach z udziałem tej osoby, która wysyła prezenty na odczepnego. Zawsze staram się przygotować coś fajnego, ale jednocześnie nie takiego, co zajmie mi mnóstwo czasu, bo może mnie zniechęcić. Wymianki generalnie to dość kontrowersyjny temat, zwłaszcza w przypadku niedokładnie określonych wytycznych, co ma się w paczce znaleźć. Niektóre dziewczyny są w stanie wysłać mnóstwo przydasi, niektóre nie... Dla mnie to zawsze wiąże się z rezygnacją z jakichś moich rzeczy, bo na zakup nie zawsze mogę sobie pozwolić. Jeszcze się nie zdarzyło, żebym naprawdę nie była zadowolona, choć były lepsze i gorsze rzeczy, czasem wydawało się, że używane. Trochę mi przeszkadza, że ktoś, kto przygotowuje paczkę, niekoniecznie zagląda na bloga osoby, którą zamierza obdarować. Bo na co komu serwetki, skoro nie dekupażuje i nie zamierza tego robić? Albo kolczyki, choć nie ma przekłutych uszu? W takiej sytuacji to tylko puścić taki prezent dalej :) Ale się rozgadałam! Nie przejmuj się za bardzo gorzkimi słowami, bo dziś są, jutro się o nich zapomni...

Październik 2012
Pani Joanna zabroniła mi dziś nazywać misie koralisiami!!
Więc jak mam je nazywać? Mam pokazać zdjęcie misia i podpisać je "Oto kot, pies, ptaś koraliś"? A możę zamiest koraliś mam mówić "miś filcuś"? Błahahaha Zanim przystapiłam do robienia misia założyłam sobie, że wykonanie go bez żadnego schemtu, tylko wymyślenie wszystkiego od początku zamie mi kilka tygodni (2 tygodnie). Niestety, ze względu że robię milion innych rzeczy zajęło mi to kilka miesięcy (3 miesiące). Wypróbowałam przy nich już 4 rodzaje żyłek, aż w końcu zakupiłam 5 już tę ostateczną, choć i z tej 4 nieźle mi się robiło.  :) Plotłam koraliki i rysowałam sobie schemat, prółam i kreśliłam schemat i tak niezliczoną ilość razy. Najpierw próbowałam zrobić taką gęstą główkę jak oplata się koraliki na kolczyki, udało się ale efekt był zbyt ciężki. Później próbowałam w przypadkwy sposób nawlekać. Początkowo trochę niekształtne, później okrągłe pół głowy, ale z drugą połową coś zawsze było nie tak. Aż w końcu wzięłam się i robiłam symetrycznie: jaka lewa połowa taka i prawa, jaki przód taki i tył... aż w końcu sie udało. Jestem (nieskromie) dumna z siebie, że udało mi się zrobić misia nie korzystając z żadnego schematu :)
Robię swoje misie: i miś to miś i jest koralikowy, więc będzie miś koraliś :) Czy to się Pani podoba czy nie :)
A to moje misie. Podobają się wam?



Maj 2013
Drogi anonimie wyznaję zasadę: "nie dyskutuj z idiotami, najpierw sporwadzają cie do swojego poziomu a potem pokonują doświadczeniem". Twoje nieudolne próby podszycia się pode mnie strasznie mnie bawią :) Podgrzewasz atmosferę w te pochmurne dni, czy bawisz się jak dziecko w przedszkolu? Pisz sobie do woli, tylko paluszków na klawiaturze nie połam :P A komentarze u mnie są moderowane, czyli jak kto woli - będa widoczne na stałe po zatwierdzeniu...

Kolejny raz jestem opluwana... Pani W (tak wiem że to pani po pani IP) dostała białej gorączki na wieść, że zostałam zaproszona do TD szuflady.  Na blogu zaczęła pisać, że jest wiele innych kreatywnych blogerów (pwenie miała na myśli siebie), których można było zaprosić, bo ja to "totalna porażka".
22 maja wieczorkiem wylądowałam z synem w szpitalu, 23 miał operację, a ja spędziłam tydzień czasu na krześle przy jego łóżeczku. Mój kontakt ze światem był nikomy, dopiero jak wróciłam do domu poczytałam co sie działo... Atmosfera była podgrzewana głównie przez panią W gdyż pokazałam torbę, którą od podstaw uszyłam sama (własnoręcznie) i właśnie o nią chodziło. Dawno temu dostałam tajemniczą paczkę. Nie było żadnej karteczki od kogo i za co. To moja druga taka paczka. Jak napisałam o tym na blogu, to do pierwszej przyznała się pewna pani w ramach zabawy "podaj dalej". W środku owej paczki była torba, kilka kawałków różnych materiału, czekolada i herbarki. Na pierwszy rzut oka torba fajna z ciekawą naszywką, ale w sumie mi nie potrzebna, bo ja mam swoją ukochaną (bez niej się z domu na zakupy nie ruszam) czerwoną torbę, a że miałam gościa, któremu się spodobała to ją oddałam. Za jakiś czs dostaję ją spowrotem ale...porwaną. Co się stało? Słyszę: "Wrzuciałam butelkę napoju trzymając za uszy i mi się urwały. Postawiłam ją na ladzie i wkładam zakupy. Wzięłąm ją na ręce i idę do samochodu, prawie doszłam jak zrobiła się dziura w boku. Mało mi się wszystko nie wysypało. Jaki wstyd. Dobrze, że ludzi nie było na parkingu wiele, bo już późno było. Napraw mi ją, jak będę następnym razem w polsce to wezmę, albo wyrzuć jak nie chce ci się bawić! No to zaczęłam się przyglądać torbie i przeżyłam szok. Czy ta osoba to jakaś krewna pani W, bo wykonanie jest poniżej krytyki. Jak można w torbie na zakupy przyszyć rączki ręcznie kilkoma szwami na okrętkę? Bok torby nie obrębiony, ja nie mam owerlocka ale wtedy zykzakuję brzegi, lub wszywam je w środek . Maszyna pętelkuje i sądząc po wyglądzie szwu naprężenie górnej nitki jest za duże i należy go zmniejszyć, a jeśli to nie pomoże to zwiększyć naciąg dolnej nitki. Niemożliwe - a właśnie że tak, tylko trzeba się trochę znać na maszynie. Torbę wrzuciłam w moje pudło z materiałami i leżakowała sobie bo nie maiłam weny żeby się za nią wziąć... A że w szufladzie ukazało się wyzwanie na torbę, więc skorzystałam z okazji, aby zrobić coś z tym śmieciem, co aby miejsce zajmował... Uszyłam całą torbę od nowa! Ponieważ czasem robię tutoriale to i tym razem wszystko dokumentowałam. Rączki w mojej torbie wszyłam w górny jej brzeg (według kursu jaki kiedyś widziałam na pewnej rosyjskiej stronie, ale nie wiem już gdzie to było), boki podwójnie zaszyte, aplikacja od nowa przyszyta (wykonanie starej bez komentarza), dołożyłam dodatkowo koronkę.

Fotki torby krok po kroku:
Dwa długie i wąskie paskiepaski materiału zawijamy bocznymi końcami do środka i zszywamy - powstaną rączki

Przyszywamy je do materiału który będzie stanowił nasą torbę

Zawijamy brzeg dwukrotnie a następnie przeszywamy go cofając kilkukrotnie w miejcu rączek torby. W ten sposób będą dobrze przymocowane i napewno nam się nie urwią jak wrzucimy do niej zakupy


Składamy lewa strona do lewej i około o,5 cm od brzegu zszywamy

Przewracamy torbę na drugą stronę i zszywamy ok 0.8 cm od brzegu. W ten sposówb powstanie mocny szew boczny i nie trzeba będzie obrębiać boków torby.

Aplikacja
Wycinam jajo na twarz i włosy

Haftuję oczy

Wycinam i zaprasowuję trapez. Pozostawiam ok 0,5-1 cm materiału podwiniętego

Od dołu podłożyłam koronkę

Przyszywam włosy do głowy i torby jednocześńie. Doszywam włóczkowe włosy - mogą to być warkoczyki, kucyki, kok lub mogą pozostać takie

I torba skończona

Skoro wszystko szyłam od nowa to jest to moja torba. Zrobiłąm ją własnoręcznie od początku do końca. Ponieważ ta torba się spodobała wam i pisaliście komentarze o tym, to z otrzymanych w tajemniczej paczce materiałów powstało jeszcze dwie jako nagrody.

Mam jeszcze 3 mniejsze kawałki tego materiału i na jedną torbę jest tego trochę mała, ale coś z nich wykombinuję może torba patchworkowa?

Na blogach zaczęły krążyć "listy otwarte". Dostałam od znajomych 3 różne wersje. Do każdego listu załączone rzekome "plagiaty" cohenny. Ktoś pościęcił mnustwo czasu, aby przejżeć całą moją galerię i do zdjęć moich prac odszukać podobne w necie. Na przykład moje karczochowe pisanki zostały porównane do innych czyichś pisanek, bo ja splagiatowałam pisanki, to samo z frywolitkową biżuterią, metryczkami - pamiątkami narodzin dzieci, karteczkami itd. Prawie do każdej mojej pracy było porównanie z jakąś obcą mi pracą i zawsze podpis "PLAGIAT".
Dostałam maila od kilu osób, że powinnam już rok temu usunąć blog, bo tworzę badziewia itp Czyli to co rok temu napisała pani W (po tym jak pokazałam jej dupne wykonanie światu) jest powtarzane w dalszym ciągu. Ja to nazywam klubem wzajemnej adoracji... Lepiej mieć jednego, a szczerego komentatora lub cichych na @, niż wielu lizusów i wazewliniarzy!!
Napisał do mnie też box, choć w adresie nie miał nic z boxem związane, a na blogach zaczął szaleć inny box z tymże słowem w nazwie maila... Dlatego powtórzę jeszcze raz to co na początku wpisu: wyznaję zasadę: "nie dyskutuj z idiotami, najpierw sporwadzają cie do swojego poziomu a potem pokonują doświadczeniem". Twoje nieudolne próby podszycia się pode mnie strasznie mnie bawią :) Podgrzewasz atmosferę w te pochmurne dni, czy bawisz się jak dziecko w przedszkolu? Pisz sobie do woli, tylko paluszków na klawiaturze nie połam :P A komentarze u mnie są moderowane, czyli jak kto woli będa widoczne na stałe po zatwierdzeniu...
Pożegnano się ze mną w szufladzie z czego teraz nawet jestem zadowolona. W regulaminie jest, że wzycięzca jest losowany, a wyglądało to mniej więcej tak na prywatnym forum zespołu: "kogo nagradzamy? Nie wiem wybierz osobę która ci się podoba i jej damy nagrodę" Łamiecie własny regulamin! Gdzie to rzekome losowanie? Siedzicie godzinę i klikacie randomem, aż wyskoczy wam odpowiedni numerek... Wszystko jest po znajomośći jak to mówią - wszędzie trzeba mieć plecy...
Pani MC twierdzi że może podać mój adres, jak pewnie  i 1000 innych osób z wymianek organizoanych przez kogoś lub prywatnych. Co prawda ja nie gromadzę adresów nieznanych mi osób, ale niektórzy tak robią. Adresy osób z którymi wymieniam się po raz kolejny znam na pamięć :P
Dodatkowo odkryłam (przypadkiem), że mam konto na FB. Ja go nie zakłądałam, mąż nie, rodzeństwo nie, a konto jest. Adres się zgadza, dane też, daty też... O niektórych z tych rzeczy wiedziała tylko pewna pani blogerka...dziwne nie? Albo założyła, albo udostepniła dane komuś komu nie powinna, a kto założył... To jest kradzież tożsamości i w naszym kraju jest to karalne, wystarczy aby zgłosić w odpowiednie miejsce... Teraz zmieniłąm dane na aaa bbb ccc itd ale konto na FB zostało...po co mam za jakiś czas odkryć, że znów jest i ciekawe tylko jak długo było mim ja to odkryłam i ile osób miało wgląd do mojego profilu?

**********************************************************
Kilka komentarzy obcych ludzi:

Widzę , że jest ostra nagonka na Ciebie... nie wiem co zrobiłaś z tą torbą , może i przegięłaś , ale nie mnie to osądzać... wiedziałąm , że baby są wredne , ale żeby aż tak ... dostałam na e-maila list otwarty, ale sie wkurzyłam - jak tak można wysyłać po ludziach, nie znaja mojego zdania a próbują mnie przekonać , że Cohenna to plagiatorka... normalny lincz... czy one nie robią plagiatów ???? na rosyjskich stronach jest tak dużo kursów tego co każda z nas robi... sama robie co widę u innych, a to że wstawiasz kursy , no to co??? a może ja do Ciebie zaglądam, a do tamtej nie??? wiesz co poszukała bym na Twoim miejscu kursów z wcześniejszymi datami i pokazałabym im , że też robią plagiat i wcale nie podają źródła... Trzymaj sie :) jest nas trochę za Tobą :) wkurzają mnie takie baby , co nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa.... Pozdrawiam :)
ps. wybacz , że nie wypowiadam sie publicznie , ale tam szkoda cokolwiek pisać one i tak wiedzą , że mają racje.... a szkoda...

zobacz... znasz ten adres? tego e-maila??? to można podać na policję, tak sie nie robi !!!

Dzieki , ze się odezwałaś, zdrówka dla dzieciaczka :) Bardzo dobrze robisz, bo im więcej zaczniesz dyskutować, tym więcej będzie szumu , a tak pogadają i skończą ...oj pamiętam jak było z Jolką jak wzięła udział w konkursie na szyciowy blog roku....ale była jadka , założyłyśmy jej na fb wydarzenie i po dobie zamknęła Anka K. bo zaczęły sie kłótnie, a potem jedna z blogerek zrobiła z siebie ofiarę , bo Jolka napisała , że lasce za szybko głosy przybywają... no i potem prowadziła, jak na koniec posprawdzali to tamtej ubyło bardzo dużo... a Jolka wygrała. hehe.... to mi przypomina jak jeszcze nie wiedziałam, ze jestem chora na tarczycę i też miałam taki nerw, ze tylko ja miałam rację, a bez kija do mnie nie podchodź - teraz to śmieszne, bo jak biorę leki to wszystko inaczej wygląda... ja bym je wszystkie wysyłała na zbadanie tsh, hehe....

Ale ta Wiola to jest szczyt wszystkiego... wkurza mnie choć jej nie znam...sama nie jest ok a na innych gada, jak u Diany była taka zabawa z koralikami to jedna wysłała takie trochę cukierkowe i Wiola do Diany napisała, że ta wysłała takie koraliki, że nie da sie z nich nic zrobić... ale sie wkurzyłam - bo Diana mnie też pyta, a ja jej, że jak Wiola przysłała filcowane to były: nierówne, mokre i śmierdziały... a z tych to nawet moja córka wie co zrobić, a z Wioli ja nie miałam pojęcia, wcale nie włażę tam gdzie pojawia się Wiola... szkoda nerwów...

Ale mnie wkurzyły, że szok i ta ich lista oszukanych, sama jedna sprawdziłam i mogła bym jej zarzucić dwa pomysły zciągnięte odemnie, bo i daty moich prac są wcześniej wystawione...

Uszy do góry :) Wiolka powinna się psychiatrycznie leczyć, bo jej coś wali na dekiel, a babkom przebywającym w jej towarzystwie też zaczyna odbijać... Jesteśmy z tobą i niepoddawaj się. Rób dalej to co robisz bo świetnie ci towychodzi i jeśli ktoś powienien zrezygnować z bloga to ona!

Wiesz kolejny raz podziwiam cię za odwagę. Ja swój prezent od Wiolki wyrzuciłam do kosza, ale na blogu grzecznie podziękowałam za wymiankę... tak wypada i każdy tak robi. Dopiero na pw zdala od miejsca gdzie ta pani może się znaleźć ludzie piszą co tak naprawdę myślą o jej prezentach, jej zachowaniu i wsadzaniu nosa w nieswoje sprawy... Trzymaj się cieplutko :)

Wiolka ma pewnie jakieś kompleksy...! Ludzie bywają zawistni. Mnie też nie podoba się to co ona tworzy i nie zaglądam do niej, więc jej nie musi się podobać to co ty robisz. Głowa do góry, tacy są ludzie, jak nie wiedzą jak zaistnieć to tak się zachowują - to oznaka ludzi płytkich i bez charakteru. Piękne prace tworzysz, a jak jej żal dupę ściska to już jej problem. 

Wrzesień 2013
Nawiązują do listy, która krążyła po skrzynkach pocztowych blogerów. Było tam, że tworzę kursy, które są plagiatami, bo sama nie wymyśliłam czegoś tylko gdzieś musiałam widzieć... I tak oto idąc tokiem rozumowania osób tworzących takie listy to Oliwkowe pasje tu (klik) splagiatowały kurs który umieściłam u siebie na blogu w kwietniu 2012 roku. Bo kurs u mnie ma wcześniejszą datę! Każdy mój kurs ma datę publikacji. Oczywiście jej nikt nie wyzywa, bo jej to wolno pokazywać jak co robi, a mi nie wolno... Jeśli powie, że nie splagiatowała cohenny to zrobiła to Scrap Manowi (klik) bo on też zrobił kwiatki z dziurkacza sercowego z ćwiekami, ale jego kurs jest z sierpnia 1013, więc mój jest wcześniejszy, bo z kwietnia 2012 i jemu idąc tokiem rozumowania niektórych osób mogę ja zarzucić plagiat mojego kursu. On skoleji może zarzucić Oliwkowym paskom kradzież jego pomysłu... i tak w kółko macieju...
A to mój kurs:
Przygotowujemy potrzebne materiały

Serduszka wyginamy na wkałaczce

Smarujemy klejem podstawe. Ja robię na kółeczku z dziurkacza - może to też być jedno z serduszek

Przyklejam płatki



Możemy zrobić 2-3 rzędy płątków z serduszek.
Środrk smaruje klejem i przyklejam śnieżynkę

Na śnieżynke przyklejam koralik lub ćwiek
Kwiat już skończony



Październik 2013
Dziś w księdze gości odkryłam wpis osoby która podpisała się jako "madzik", nie pozostawiła na siebie żadnych namiarów typu adres bloga czy mail. Oskarżyła mnie o kradzież jej pomysłu na jesienną karteczkę z liści. A poszło o moją karteczkę z sową.

Poniżej praca którą niby skopiowałam.

Za namową pewnej blogerki postanowiłam poszukać w necie podobnych. Zajęło mi to niecałe 5 minut! U wujka google wpisałam jesienna karteczka i wyrzuciło mi zaraz na początku taką oto karteczkę, a to jest jedna z wielu tego typu...

Idąc tokiem rozumowania madzik to ona jest plagiatorką powyższej pracy, którą znajdzieciena na tym (klik) blogu z datą o dwa lata wcześniejszą niż ta u madzik na blogu.

Ponieważ komentarze u mnie są moderowane i są widoczne na stałe po zatwierdzeniu ten komentarz nie uzyskał akceptacji.

Styczeń 2014
Więłam udział w wyzwaniu sklepu HopmArt (klik). Nie lubię brać udziału w tachich wyzwaniach gdzie głosują internauci, bo tam wygrywa ten kto ma dużo znajomych. W poprzednich edycjach wygrywały osoby, które miały po prawie 200 głosów, a ja zwykle 5-7 :) No ale tak spodobała mi się mapka, że nie mogłam nie zrobić kartki. Wielkim zaskoczeniem dla mnie było to, że wygrałam. Miałam 9 głosów, za które bardzo dziękuję :) Patrząc na post w którym ogłosili mnie zwycięzcą, a na poprzednie wpisy można już zauważyć różnicę w sposobie jego napisania. Zawsze dawano zwycięzcom 2 banerki, odznaki: jeden - że wygrali w wyzwaniu sklepu, a drugi - że wygrali nagrodę. W moim zwycięzkim poście był aby ten, że wygrałam nagrodę... ale ja i tak poczęstowałam się i drugim banerkiem. Nie wiem czemu ludzie jedni drugich mają za idiotów. Wiem, że nie jestem lubiana i w większości polskich blogów moje prace wogóle nie są brane pod uwagę. Zgłoszę się to zgłoszę, ale nikt mojego zgłoszenia nie czyta! Na kilu czasem kilkunasto osobowe DT nikt nawet nie napisze klasycznej formuły typu: zgłoszenie przyjęte. To świadczy już samo za siebie... No cóż ja tworzę, bo kocham to robić i nie przejmuję się takimi ludziskami :)

Teraz to już się można tylko śmiać, bo cóż innego można robić nad ludzką głupotą? Płakać nie będę! Zrobiłam taką karteczkę według wskazówek kilku wyzwań między innymi mapki PWC (klik), zdjęcia Rapakivi (klik) oraz liczby 14 (klik). Jakaś inna blogerka zrobiła podobną na podstawie tych samych wytycznych. Obie nasze prace opublikowałyśmy na naszych blogach. A ja dostałam anonimowy wpis w księdze gości, że ukradłam czyjś pomysł o ten tu na blogu e-kaleta (klik). Patrzę na daty publikacji wisów i tamten jest o 14:00 mój o 14:02. Jeśli jest ktoś tak zdoln, aby w 2 minuty zrobić karteczkę i opublikować jej zdjęcia to gratuluję. Ja taka zdolna nie jestem

A to rzekomo skopiowana przeze mnie....


Styczeń2015
Może ktoś mi wyjaśni czemu tak jest. Zgłosiłam się z pracą do wyzwania (blog firmowy sklepu scrap pasja). Moja praca zniknęła. Pomyślałam że może przypadkiem wcisnęłam kosz i usuęłam się? No nic zajakiś czas zgłosiła się poraz kolejny. Moja praca też zniknęła w "żabki". Dlaczego? Nie wiem. W grudniu zgłosiłam się po raz 3 - tym razem zrobiłam printscreana. Moja praca jest, ale nikt z szacownego DT nie raczył napisać komentarza choćby typu: "Dziękujemy za udział w wyzwaniiu". Nic, zero jakiejkolwiek reakcji ze strony DT. Sama osobiście jestem w kilku zagranicznych DT i każda z dziewczyn ma przydzielone numery do komentowania i zawsze się pisze komentarz....a tu taki zonk. Rozmawiałam z kilkoma dziewczynami które twierdzą że wynki są ustawiane, bo czasem wygrywają dziwne prace...Zaczynam sie z tym zgadzać niestety :( cóż POLSKA....

Marzec 2015
Na FB pojawiło się kilka grup na których można oferować swoje rękodzieła. Pierwszy raz zdecydowałam się napisać ogłoszenie o takiej treści:
"Ręcznie robione z pasją i sercem kartki, zaproszenia, metryczki - haftowane pamiątki, misie koralisie, albumy, exploding boxy, pisanki, koszyki z papierowej wikliny, biżuteria i wiele innych. Potrzebujesz czegoś wyjątkowego by obdarować bliskich to ZAPRASZAM. https://www.facebook.com/monika.cohenna/photos_albums"
Pani Iza Mateja oskarżyła mnie o kradzież jej opisu.... a owa pani robi aby kartki i nic więcej, żadnych haftów, koralików nic poza scrapbookingiem. Nawet post na FB napisała próbując mnie oczernić. Zaraz go jednak usunęła bo Aga B wywyłała do tablicy Martę S, a marta napisala (najpier w poście, potem do mnie na priv) tak:
"doszly mnie screny z akcji z izabelą mateją na grupie. szkoda ze usunela post jak mnie Aga w nim oznaczyla. ta pinda opis kropka w kropke ukradla mi w zeszlym roku. doslownie - nawet z literowkami (!! ) i zaczeła sie oglaszac na stronach a ktorych ja sie oglaszalam, doslownei zaraz po mnie. ona mieszka jakiejs wiosce w polsce a ja w uk. i nagle zaczela wrzucac ogloszenia na grupach w UK, np mojego miasta, itd. i robila to z premedytacja doslownie za kazdym razem 2 minuty po mnie. jak jej napisalam ze ma przestac bo to nieuczciwa konkurencja to mnei wysmiala. wtedy ja zglosilam do administracji wszystkich grup i zostala usunieta. chociaz widze ja na niektorych znowu czyli musial ja ktos dodac :( nie przejmuj sie jej postami i oskrzeniami bo to zwykla beztalenciara bezpomyslu. tekst " z pasją i sercem" to juz chyba oklepany tekst wszystkich rękodzielnikow :P ja zaczelam sie tak oglaszac, ona mi to ukradla, a potem widzialam jeszcze kilkukrotnie. nei wiem, moze ja ie bylam nawet pierwsa ktora sie tak oglaszala. takze sie nie przejmuj nią, a jak by ci znowu zarzucila "plagiat" jej ogloszenia to oznacz mnie w poscie, zbaczysz jak szybko zniknie"
Zresztą wiele innych osób skarży się na tę panią. Uważa się za naj, naj, wszystkowiedzącą i wogóle tylko ona może robić i sprzedawać swoje prace.... 
Mają dziewczyny rację!! Nie ma co się przejmować :)

Wrzesień 2015
Napisałąm post na FB
https://www.facebook.com/groups/488477787873257/permalink/867220699998962/?match=d3l6d2FuaWE%3D
"Nie wiem czy moje pytanie nie wywoła burzy....ale od dłuższego czasu coś mnie "intryguje". 
Mianowicie: 
Zgłaszam się do jakiegoś zagranicznego wyzwania i mam komentarz (przynajmniej 1, czasem 2, 3, 4 i więcej) typu "dziękujemy za udział w wyzwaniu". 
Zgłaszam się do PL wyzwania i bardzo często nie mam nawet jednego komentarza typu "dziękujemy za udział"
Jak to jest z szanownymi członkami naszych polskich blogów wyzwaniowych. Przecież są (a przynajmniej powinny być) przypisane numery do komentowania. 
Czy to objaw jakiegoś lenistwa, niechęci, faworyzowania czy nie wiem czego jeszcze, że niektóre osoby mają po kilka takich komentarzy a mnie omijają....
Może ktoś mi to wytłumaczy? 
Bo może ja jestem ciemna masa i czegoś tu nie rozumiem?"
Zapraszam do dołączenia do grupy i poczytania odpowiedzi.... Najogólniej mówiąc członkowie polskich DT są po koleżeństwie dodawani, a nie komentują wpisó bo im się nie chce......

News


O mnie
Cóż mogę powiedzieć o sobie? Żona, matka dwóch urwisów (córki i syna). W wolnych chwilach tworząca przeróżne rzeczy - tworzę mój zaczarowany świat :)


Kontakt
Jeżeli coś Ci się spodobało lub chcesz o coś zapytać - napisz do mnie.
cohenna@o2.pl
Facebook - tu znajdziesz albumy tematyczne z moimi pracami
tel. 691877109
Miłego dnia :) Monika


Licznik / Counter
********************************


Design Team
Obecnie projektuję dla - zobacz poniżej. Obecne, przeszłe DT i moje inspiracje (klik) / Current DT - see below. Current, past DT and my inspiration(click)

********************************
House Of Cards w zespole od 1.07.2014


********************************
My Time To Craft w zespole od 27.09.2014


********************************
Let's Craft and Create w zespole od 29.06.2015


********************************
Creative Craft Cottage w zespoleod 12.09.2015


********************************
Fab'n'Funky w zespole od 1.01.2016


********************************
Pattie's Creations w zespole od 1.08.2014


********************************
Saisy Chain Challenges w zespole od 29.08.2016


********************************
The Crarty Adducts w zespole od 28.11.2016


********************************

The Crafty Addicts w zespole od 1.10.2015


********************************
The Diva's that cut...paper! w zespole od 1.01.2017


********************************
The Cards und More w zespole od 10.01.2017


Wygrałam :) Wyróżnione prace w 2017 roku zobaczysz poniżej, wszystkie tu (klik) I won :) Featured work in 2017 will see below, all here (click)

*********************************


Wyzwania w których biorę udział
Challenges in which I take part
*********************************
The Ribbon Girls
30-06-2017
*********************************
* #248 Quilting/Stitching Real or Faux or Anything Goes
22-06-2017
*********************************
* #165 - Anything goes
28-06-2017
*********************************
* #255 - Anything Goes
22-06-2017
*********************************
* #255 - Challenge #52 Under the Sea
1-07-2017
*********************************
* #54 Wasser/ Water
14-07-2017
*********************************
* #188: MORJE
26-06-2017
**********************************

* CHALLENGE 4 - Anything goes/ With the optional theme of Summer Solstice
30-06-2017
**********************************

* #207 "SUMMER FUN"
5-07-2017
**********************************

* Summer Days Challenge
30-06-2017
**********************************


Blogowe słodkości - CANDY
********************************
Candy trwa od 01.09.2016 do 04.09.2016 do godziny 23:55


Otrzymałam wyróżnienia (klik)
Dziękuję za wasze wyróżnienia. Jest mi niezmiernie miło, że są osoby którym podoab się to co robię :)


Publikacje (klik)


Prawa autorskie
********************************
Zdjęcia przedmiotów zamieszczonych na blogu wykonałam sama (jeśli jest inaczej informuje o tym na stronie głównej) i  są moją własnością! Nie wyrażam zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie :)
Wszystkie prace prezentowane na blogu wykonałam własnoręcznie :)


Ludzka zawiść (klik)



Design by In Obscuro